FRAGMENTY

wpis w: Pan Wilk i Kobiety | 0

– Cześć – ktoś nagle wrzasnął mi do ucha. – Co masz taką przerażoną minę? Baby z brzuchem nie widziałeś?
Przede mną stała niewysoka, drobna, zgrabna blondynka. Mogła mieć maksymalnie dwadzieścia osiem lat. Na stopach szpilki mieniące się wszystkimi kolorami tęczy. Na tyłku poszarpane w dziesiątkach miejsc dżinsy. Nad nimi bluzeczka z całą masą mieniących się ozdóbek. Wszystko to jednak było niczym w porównaniu z tym, co miała na głowie. Tlenione blond włosy sprawiały wrażenie, jakby dopiero wyjęła łeb z kubła napełnionego środkiem wybielającym. Po prawej stronie tego blond cudu fryzjerskiego na policzek opadał jej wściekle różowy pukiel. „No, kurwa, kurwa! – pomyślałem zszokowany tym widokiem. – Czy ja komuś ostatnio matkę na śmierć zaruchałem?”

Zostaw Komentarz