Fragmenty


Biegłem. Endorfiny. Można się od nich uzależnić. Podobnie jak od seksu i poszukiwania miłości. Biegłem. Krok w krok z Wiosną. Z bieganiem, pływaniem i rowerem było tak samo – w pewnym momencie przestałem się męczyć, a zacząłem płynąć, jechać, a ostatnio biec.
– Dość… – wycharczałem, wypluwając ślinę na asfaltową dróżkę w miejskim parku. – Nie nadążam jeszcze za tobą, kobieto.
Wiosna biegała dłużej ode mnie. Miała lepszą kondycję i dłuższy krok. To nie miało jednak żadnego znaczenia. Najważniejsze było, że biegliśmy razem. Tak jak ze wszystkim, co robiliśmy we dwoje. Poza jednym … .